Układ

Z doświadczenia wiem, że żadna kobieta nie zaczyna przelotnego romansu, mając nadzieję, że nie zamieni się w związek. Może mówić inaczej, może nawet sama sobie wmawiać, że nie ma nic przeciwko związkowi opartemu tylko na seksie, ale w głębi duszy będzie miała nadzieję, że to przekształci się w coś poważnego.
I wtedy ja, czarny charakter w jej osobistej romantycznej komedii, wkraczam do akcji i rozwiewam jej piękne nadzieje, pomimo tego, że nigdy niczego jej nie obiecałem, ani nie wprowadziłem w błąd nawet na sekundę.
Układ

Hannah jest studentką w oddalonym od rodzinnego miasta uniwersytecie. Studia okazały się dla niej upragnioną ucieczką od koszmaru, który wydarzył się w przeszłości. Jednak nie można za sobą wszystkiego zostawić i spalić wszystkich mostów. 

Garrett to kapitan drużyny hokejowej. Przystojny, wysportowany i na dodatek mądry. Jednak jego życie wcale nie jest tak kolorowe, jakby się z pozoru wydawało. 

Pewnego dnia o pomoc Hannah prosi Garrett. Chciałby, aby udzieliła mu korepetycji. I mimo że każda inna dziewczyna zabiłaby się, aby być na jej miejscu, ona mu odmawia.

Niewiarygodne. Każda inna dziewczyna na tej uczelni wyciągnęłaby swoją cholerną rękę, aby mi pomóc. A ona? Ucieka, jakbym ją poprosił o zamordowanie kota i złożenie go w ofierze Szatanowi.
Układ


Chłopak się nie poddaje. Od jego średniej zależy czy będzie mógł dalej grać w drużynie. Nieustannie błaga dziewczynę o pomoc. W końcu zauważa, że Hannah zauroczyła się jednym z jego znajomych. Proponuje jej układ - ona udzieli mu korepetycji, on pomoże jej zdobyć wybranka. 

Hannah nie potrafi odmówić. Plan Garretta zaczyna się od fałszywej randki, by wzbudzić zazdrość. Ta dwójka ciągle się sprzecza. Dogryzanie, uszczypliwe komentarze - to ich normalna rozmowa. Ostatecznie nawet dobrze się razem bawią. Ich częste spotkania zbliżają ich do siebie i zostają przyjaciółmi. Do czasu...

Nagle zastanawiam się, jak wcześniej mogłem iść przez życie bez sarkastycznych docinek i wkurzającego marudzenia Hannah Wells.
Układ

Podczas jednej ze wspólnych lekcji w sypialni Garretta dochodzi do pocałunku. Przyciąga ich do siebie silne pożądanie. Hannah próbuje sobie zaprzeczyć, przecież to niemożliwe, aby poczuła coś więcej do przyjaciela. Kiedy pocałunek przerywa współlokator Garretta, Hannah całuje też jego, aby udowodnić, że takie zachowanie to dla niej żaden problem. Garrett jest wściekły i zazdrosny, a może wściekły, bo jest zazdrosny?

To zupełnie jak z zamarzniętym stawem, na którym jeździłem, gdy byłem dzieckiem - z daleka lód wygląda na gładki i błyszczący. Dopóki nie podeszło się bliżej. Wtedy, nagle, widoczne stawały się wszystkie nierówne krawędzie i rysy pozostawione przez łyżwy. Myślę, że to właśnie jestem ja. Pokryty rysami, których nikt nawet nie zauważa.
Układ

Czasem ludzie wkradają się w twoje życie, i nagle nie masz pojęcia, jak mogłaś żyć bez nich.
Układ

"Układ" mnie nie nudził. Były sceny, które mnie śmieszyły. Były też takie, które mnie wzruszyły. Ale fabuła sama w sobie nie wydaje się fascynująca, nie ma tam żadnego elementu zaskoczenia. Z góry można przewidzieć, jak zakończy się książka. Dlatego "Układ" otrzymuje jedynie dwie kostki czekolady.

Może zainteresuje Cię również

56 komentarze

  1. No i tutaj mam dylemat. W ogóle to komentuję to, mając po lewej stronie etykiety, a tam moje naziwsko. Trochę creepy.
    Wracajac do recenzji - nie wiem. Nie wiem, czy ta książka jest dla mnie. Czy chciałabym ją przeczytać. Nie chcę, by stała się książką, która nie zapadnie mi w pamięci.
    Pozdrawiam :)
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna książka właśnie ja skończyłam czytać ah chce się więcej muszę poszukać innych książek tej autorki pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o takiej książce i z chęcią po Twoim wpisie po nią sięgnę , pozdrawiam ;)
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiła mnie ta książka, to moja ulubiona tematyka. Myślę, że w najbliższym czasie przeczytam. Świetnie napisana recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mnie zaciekawiłaś tą książką :O
    Ale nie powinnam teraz po nią biec bo sesja czeka, ale jejku zapisuje sobie tytuł!

    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajny pomysł na bloga. Zwykle blogi z recenzjami itp to tylko odwalony tekst i tyle, a ja tu widzę czekoladową skalę, nie no bezsprzecznie pomysł świetny, obserwuję!

    Gorąco pozdrawiam > Zapraszam na MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm... dawno nie czytałam żadnego romansidła, może we ferie, gdy będę się nudzić to po nią sięgnę :)
    http://modaidekoracje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzeba przyznać, że sam pomysł na książkę nie jest może rewelacyjny, ale na prawdę fajny. Jednak tak jak wspomniałaś brakuje w niej elementu zaskoczenia. Nie najgorsza do takiego luźnego poczytania, ale też nie powala.
    Przez twoją recenzję przeszłam błyskawicznie. Bardzo podoba mi się styl, którym piszesz :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest to pierwsza recenzja tej książki jaką czytam. Muszę przyznać, że zainteresowałaś mnie tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi jak fajna książka na podróż :) Dodam sobie do zakładek :>

    OdpowiedzUsuń
  11. nie słyszałam o tej książce, sam tytuł zachęca mnie do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie pomysł na książkę nie jest wcale taki najgorszy, jednak przyznam że nie jestem fanką romansów i z reguły po nie nie sięgam
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-race.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy o tej ksążcę nie słyszałam,ale po tym wpisie koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej książki. Ale może kiedyś będę miała okazję ją przeczytać. Może akurat by mi się spodobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Elle Kennedy to moje odkrycie 2016 roku. Urzekła mnie lekkim stylem, humorem bohaterów (Garrett jest tak słodko zboczony <3) i ich kreacją. A co ważniejsze, sprawnym operowaniem schematami i łamaniem ich!
    Układ dla mnie jest cudowną książką i zdecydowanie należy do moich ulubionych. Twoim systemem, u mnie otrzymałaby 4 kostki czekolady. ;) Przeczytałam ją już 3 razy i za każdym odbieram ją tak samo zafascynowana, rozbawiona i po prostu szczęśliwa, że to czytam. ;)

    Pozdrawiam,
    Koneko z recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Haha ale super sposób na ocenianie książek przydzielając im tabliczki czekolady, niesamowicie pozytywne!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka wydaję się być ciekawa, być może sięgnę po nią :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie, nie, nie, to zdecydowanie nie dla mnie, dlatego ominę ją szerokim łukiem. Ale te porównanie chłopaka udzielenia lekcji do składania ofiar Szatanowi... xD.
    Wchodzę tutaj pierwszy raz i jestem mile zaskoczona. Będę wpadać częściej i zapraszam do siebie! -> strasznepotwory.blogspot.com I chciałabym spytać, bo tak niedokładnie przeglądam posty, czy czytałaś "Powiedz wilkom, że jestem w domu"? Jeśli nie to gorąco polecam, ona jest cudna ♡

    OdpowiedzUsuń
  19. Opis sam w sobie wydaję się być naprawdę w porządku. Nieczęsto sięgam po romanse, ale może tym razem się skuszę? ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten początek mnie zachęcił, każda kobieta tak ma więc i każda powinna przeczytać
    Powodzenia w blogowaniu! ♥
    wiktoria-adas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mogę Ci polecić Pianistę lub Drżenie :)

    www.blog017.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię tego typu książki na nudne wieczory, a jako iż, teraz mam ferie, gdy zobaczę ją w księgarni, na pewno się skuszę. :) Świetny pomysł z kostkami czekolady!

    muminek-enter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Brzmi świetnie !
    http://przelewane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ogólnie to cudowana książka chyba każda z moich koleżanek ją przeczytała. Mi tez wyjątkowo przypadła do gustu. Bardzo fajnie napisane pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  25. szczerze to nie czytam książek, ale tak mnie zaciekawiłaś tą historią ,że chyba się skuszę ;o
    http://stylishfashionbylu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Od jakiegoś czasu "Układ" przewija się w Empiku, gdzieś na półkach, czy to na stronie internetowej. Za każdym razem czytałam opis i nie rozumiałam z niego wiele, może nawet nie chciałam zrozumieć sensu tej książki. Jednakże autorka powinna być raczej Tobie wdzięczna, ponieważ opis jest streszczony w taki sposób, który przeniknął do mojego serca, przysięgam. Dosłownie pragnę poznać natychmiast losy bohaterów.
    Przyznam się, jeśli szukam książki, a szukam ich dość często, to przychodzę jedynie do Ciebie, ponieważ wiem, iż nie zawiodę się na tym, co zrecenzujesz :)
    https://zaczytanaaax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie słyszałam wcześniej o książce, ale możliwe że sięgnę po nią przy najbliższej okazji. Mój stosik książek do przeczytania staje się coraz mniejszy :) Więc czas to zmienić :D
    Pozdrawiam!
    www.ramamodowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. nie słyszałam o tej książce, ale lubię tego typu tematykę i chętnie bym przeczytała, chociaż nie ukrywam, że drażni mnie gdy bohater książki czy filmu podejmuje dziwne decyzje.. :p

    OdpowiedzUsuń
  29. Przyznaje się, że pierwsze co zrobiłam dziś po wejściu do Empika to chwyciłam za tą książkę i miałam wątpliwości co do niej. Całe szczęście, że przeczytałam Twoją recenzje, bo książka poszłaby na półkę po 4 rozdziałach :) nenxa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Opis niezwykle mocno mnie zaintrygował, na pewno rozejrzę się za książka. :)


    W wolnej chwili zapraszam do siebie:
    Mój blog - NKFN.pl 💙

    OdpowiedzUsuń
  31. To kolejna książka, która pojawi się na mojej liście dzięki tobie. Mamy strasznie podobny gust. Recenzja bardzo mi się podoba.
    Odwdzięczam się za szczere komentarze.
    Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. o bardzo dobra recenzja, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. nigdy nie czytałam, ale mogę polecić Pianistę :)
    piekny naglowek ♥
    http://blog017.blogspot.com
    nowy post o rysowaniu i nie tylko! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. To co napisałaś na początku, że kobieta nie zaczyna romansu jeśli nie ma nadziei na coś więcej nie zawsze się zgadza. Bywa tak, o zgrozo jak to zabrzmi, że chcemy się "zabawić".
    Co do książki, nie miałam okazji przeczytać ale lubię tego typu historie więc dopisuję do listy!

    OdpowiedzUsuń
  35. Zaciekawiłaś mnie tą książką, może będzie to następna książka którą przeczytam :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Typowe romansidło, znaczy się. Ale czasem można takie przeczytać,zwłaszcza jak można się też pośmiać.

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką, bo takie uwielbiam :) Tylko szkoda że nie ma tego żadnego elementu zaskoczenia. Ale jednak zapisałam ją na moją listę książek które musze przeczytać ;)

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Swietna książka muszę ją przeczytać <3
    już obserwuję od dawna <3
    http://kiciaxe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Post jest świetny wręcz idealny, świetny pomysł haha :)
    daffash.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale może po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie słyszałam o tej książce, ale mam nadzieję, że w przyszłości będę miała okazję ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie wiem czy bym się za nią zabrała, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ta książka jest świetna! :)
    Twój blog bardzo mi się podoba, obserwuje.

    OdpowiedzUsuń
  44. Czytałam i mi się podobała, o wiele bardziej niż kolejna część "Błąd". :)
    Wkradł Ci się mały błąd, bo bohaterka nazywała się Hannah, nie Bree :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Muszę znaleźć teraz trochę czasu na czytanie, bardzo zaniedbałam to :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Hannah? To skojarzyło mi się od razu z Montaną.
    Nie brzmi zbyt ciekawie. Chłopak zabiega o jej względy... Tak mi to z początku zabrzmiało.
    http://screatlieve.blogspot.com/
    http://www.youtube.com/channel/UCm7LqzOKE4utpvCnaJcyzag

    OdpowiedzUsuń
  47. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ciekawy post, bardzo mnie zainteresowało to ;)

    MÓJ BLOG - KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam książki, postaram się przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  50. Uwielbiam Twoje recenzje! Po "układ" nie sięgne, bo mnie nie zaciekawił, ale na pewno wpadne po kolejne posty!

    http://agnieszkapola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. obserwuje! ;)
    cudowny masz ten nagłówek jest po prostu znakomity! <3
    jak i wszystkie Twoje zdjęcia! ;)
    super! ;3 snap: maarz.1

    OdpowiedzUsuń
  52. Kiedyś się nad tą książką zastanawiałam i miałam w planach ją przeczytać, ale jakoś tak się rozmyło. A ty mnie nie do końca przekonujesz xd. Fajna recenzja ;)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  53. Czytałam, podobnie jak inne książki tej autorki i mi się osobiście podobała. Fakt, przewidywalna jak chmury na niebie, jednak na lekkie wieczory odpowiednia.

    OdpowiedzUsuń
  54. Mimo, że niezbyt polubiłaś tą książkę, mi się wydaje całkiem intrygująca i miałabym ochotę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie słyszałam nigdy wcześniej o tej książce. Wydaje się być warta przeczytania. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Napisz szczerze co Ci się podoba, a co nie. Dzięki Twojej opinii wiem nad czym muszę jeszcze popracować.
Komentarze typu "fajny post" możesz sobie darować.
Dziękuję za aktywność na blogu. :)