Carpe diem

Zegar tyka, nie da się go zatrzymać. Czy warto się zakochać, jeśli się wie, że zostało tak niewiele czasu?

Lekarz jest bezlitosny. Informuje Rose, że ma zaledwie 50% szans na przeżycie​ kolejnych dwóch lat. Od tej pory dziewczyna zaczyna odliczać do końca.

Nie piję alkoholu, za to piję dużo wody, nie palę, jem zdrowo, badam się i biorę leki - nie żebym robiła to z własnej woli. Jednak ciśnienie mierzy mi brat, to również on współpracuje z moim lekarzem i prowadzi dziennik mojej choroby. To w końcu on chce przedłużyć moje życie. Natomiast ja chcę po prostu przeżyć te swoje sześćset dni czy ile mi tam zostało.


Wtedy też los postanawia sobie z niej zakpić, stawiając na jej drodze Daniela. Przystojny, inteligentny, zabawny. Czego chcieć więcej? Rose postanawia spróbować. Chwytać każdy dzień. Cieszyć się małymi rzeczami. Przeżyć resztę życia i niczego nie żałować. Dlatego daje szansę Danielowi i się angażuje. Czy to słuszna decyzja?

- Gdybym hipotetycznie miała tylko pięćset dziewięćdziesiąt osiem dni życia przed sobą, to czy mogę się zakochać? Ja po prostu chciałabym wiedzieć, jak to jest... 
(...)
- Każdy ma prawo przeżyć miłość, Rose, każdy. Nieważne, ile dni mu zostało...

Jak zaplanować każdy dzień, kiedy wiesz, jak mało ich pozostało? Kiedy powiedzieć bliskiej osobie, że nie czeka ich wspólna przyszłość i happy end? Jak znaleźć odwagę, aby stawić czoła chorobie?

Jeśli kogoś naprawdę kochasz, to nie opuścisz go, gdy zacznie spadać na dno. Będziesz po prostu robił wszystko, by go stamtąd wyciągnąć.

Autorka zaskakuje już od początku. Byłam pewna, że to książka zagranicznej pisarki. Okazało się, że pod pseudonimem ukrywa się zdolna POLSKA autorka. To cieszy, że kolejna świetna powieść wyszła spod pióra naszej rodzimej pisarki.


W ostatnim rozdziale każdy już w miarę spodziewa się, jak zakończy się książka. Ja też miałam pewne założenia. Wtedy przebiegła Diane sprawiła, że akcja książki zmieniła się o 180 stopni i nic nie zakończyło się tak, jak się spodziewałam. Nic tutaj nie dzieje się po myśli czytelnika, nie da się przewidzieć kolejnych wydarzeń. W ten sposób nie ma miejsca na nudę. Książka nie jest utrzymana w żadnym schemacie, bije od niej świeżość i oryginalność. Każdy rozdział zatytułowany jest liczbą dni do końca życia głównej bohaterki, co buduje napięcie i oczekiwanie.



Podsumowując "Carpe diem" jest naprawdę udanym debiutem Diane Rose. Z przyjemnością przeczytam inne jej powieści, bo ta kobieta ma niezaprzeczalny talent. Zachęcam Was do przeczytania recenzowanej książki. "Carpe diem" zdobywa cztery kostki czekolady. 


Może zainteresuje Cię również

53 komentarze

  1. Czasem właśnie zdarza się, że jakaś książka nas urzeknie mimo, że w życiu byśmy się tego nie spodziewali.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ją w planach i na pewno przeczytam, to tylko kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie książki, poruszane tego typu tematy, muszę koniecznie przeczytać 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde, bardzo chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka ładna. Aż chciałoby się tą książkę mieć na półce. Opis również zachęcający, choć mam wrażenie, że ja już wyrosłam z takich historyjek. Może kiedyś przeczytam ją tak dla relaksu, kiedy głowa zacznie mi już wysiadać od ciągłych kryminałów i horrorów :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Troszkę mnie wzruszył opis,no ale cóz tak czasem jest.Wydaje mi sie ze czytalam bardzo podobna ksiazke lub ogladalam film heh :)
    Okładka takze swietna,pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zachęciła mnie Twoja recenzja, kocham książki o takiej tematyce. Ale najbardziej jednak urzekła mnie ta okładka, chyba nigdy nie widziałam ładniejszej

    OdpowiedzUsuń
  8. Już wiem co będzie moją kolejną lekturą, świetnie! Mega zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  9. Woah! Mimo, że nie czytam polskich książek, to własnie ta mnie urzekła, zwłaszcza to, że autorka ukryła się pod takim pseudonimem. Chętnie ją przeczytam, sprawdzę w bibliotece. Wydaje się naprawdę trzymać w napięciu, okładka jest bardzo ciekawa i opis też do nudnych nie należy. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się ją dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam polskich książek ale widze że teraz muszę zacząć <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze chyba dwa dni trwa promocja w empik.com na nią i jest za niecałe 14 zł (wersja papierowa)

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurka! :o Książka wydaje się tak ciekawa. Ja czytam codziennie, książki są życiem. Musze zapytać o nią w pobliskiej bibliotece. Musze przeczytać no! :D Genialna recenzja oby tak dalej! Buziaki ;*
    Pozdrawiam - Justyna

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne zdjęcia i piękna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chętnie ją przeczytam :) Lubię zwroty akcji w książkach,a tu się taki szykuje. Poza tym chciałabym wiedzieć jak autorka poradziła sobie z trudnym tematem choroby w tak młodym wieku. Jednym słowem - zapisuję do listy książkowych "mustreadów" :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawiła mnie ta książka, z pewnością chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytam właśnie książkę "Spełnienia marzeń" jest bardzo interesująca i polecam ci ją

    OdpowiedzUsuń
  17. sesja rewelacyjna. już sama okładka zachęca do czytania. twój opis mnie zaintrygował, z pewnnością ją kupię na wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szukałam ostatnio książek w podobnym stylu i na pewno po nią sięgnę! Mam nadzieję jednak, że książka faktycznie będzie dobra. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślisz, że warto przeczytać tą książkę, jeżeli lubi się literaturę faktu?
    Generalnie nie przepadam za książkami, w których opisane są bardzo nieprawdopodobne historie :)

    www.czytanierozwija.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. To chyba bardzo wzruszająca opowieść. Słyszałam już o tej książce wiele dobrego i chętnie się z nią zapoznam.
    To planowanie czasu, który normalnie wydawałby się długi, a przecież w takiej sytuacji jest niczym, kojarzy mi się z czasami, gdy moja babcia odchodziła... Staraliśmy się wykorzystać dosłownie każdą chwilą.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jedna z tych książek, która są zapisane na liście i czekają na swoją kolej, także na pewno ją przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam jeszcze o tej książce. :)

    lady-aria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam o tej książce, ale koniecznie muszę się wybrać do bliskiej księgarni

    nouw.com/just_wiktoria

    OdpowiedzUsuń
  24. Również, nie słyszałam o tej książce ale wydaje się fajna więc może przeczytam. Kocham twojego bloga za ten pomysł z czekoladkami.
    http://przyjaciolkiczytaja.blogspot.com/2017/05/wywiad-z-booktuberka-ojakksiazki.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaciekawiłaś mnie, lubię książki takie jak ta, gdy autor nas zaskakuję i nie działa schematycznie. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  26. To jest niesamowite jak dużo czytasz . Naprawdę podziwiam cię bo dla mnie to by było nie lada wyzwanie . Ja jestem zdecydowanie fanką zagranicznych seriali lub filmów fantastycznych . Zawsze twoje recenzje są bardzo dobrze napisane i widać że robisz to z pasji .

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam kiedy zakończenie książki zmienia sie o 180 stopni! :D O samym "haśle" Carpe Diem słyszy się wiele jednak o książce nic nie słyszałam. Co nie zmienia faktu że ma genialna okladke haha

    OdpowiedzUsuń
  28. Po przeczytaniu samego wstępu od razu mam ochotę sięgnąć po tą książke. Okładka też jest ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetna recenzja, książka naprawdę mnie zaciekawiła! Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać w najbliższym czasie. :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ciekawa recenzja. Jednak książka kompletnie nie w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  31. wspaniała recenzja i zdjęcia pięknej ksiązki.
    na pewno niebawem po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Okładka piękna, recenzja świetna. Nie wiem co bym zrobiła gdyby dawano mi 50% szans na przeżycie.. I JAK TU SIĘ ZAKOCHAĆ? :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Po tej recenzji, bardzo chętnie przeczytam tą książkę. Uwielbiam takie romansidła z dreszczem emocji.

    Jakbyś miała czas to zapraszam do mnie, gdzie organizuje konkurs:
    Tu kliknij :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Muszę dopisać do listy "muszę przeczytać"😊 lubię takie książki, niby dramatyczne, Ale nie do końca...niby o miłości, Ale nie do końca! Z pewnością sądząc po recenzji przypadnie mi do gustu😁

    OdpowiedzUsuń
  35. Zycie to dar i trzeba go wykorzystać jak najlepiej i nie tracić cennego czasu. O książce nie słyszałam ale zachęcilas mnie swoją recenzja :)
    clofl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Książka graficznie wygląda cudownie. Cytaty, które przedstawiłaś, zostawiają duży niedosyt. Chętnie bym przeczytała tą książkę!

    http://livetourevel.blogspot.com/2017/05/witam-kochani-juz-za-kilka-dni-minie.html

    OdpowiedzUsuń
  37. Już wiem jaką następna książkę kupię:)
    Pozdrawiam:)
    eva-and-a-healthy-lifestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Już wiem jaką następna książkę kupię:)
    Pozdrawiam:)
    eva-and-a-healthy-lifestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Coraz więcej dobrego czytam o tej książce, muszę w końcu i ja po nią sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Czytalam i bardzo mi sie podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo ciekawa recenzja. Sama książka zapowiada się niezwykle intrygująco, więc na pewno ją przeczytam. Tym bardziej, że pochodzi spod pióra polskiej autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Widac, ze ksiazka naprawde bardzo ciekawa do tego pieknie wyglada, super ją opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  43. nie spodziewałam się, że jest to polska autorka. Książka porusza trudny temat... i na pewno jest warta przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo fajna recenzja, być może sięgnę po książkę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: asieekknowak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Ciekawa recenzja książki muszę ją przeczytać 😊

    OdpowiedzUsuń
  46. ciekawe zdjęcia i wspaniała recenzja. Na pewno sięgnę po tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  47. Zapowiada się ciekawie 😀 Bardzo jestem ciekawa zakończenia 😃

    OdpowiedzUsuń
  48. Chętnie po nią sięgnę, wydaje się być interesująca :)
    Pozdrawiam, Sylwia :)
    W wolnej chwili zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Brzmi bardzo zachęcająco, na pewno przeczytam w bliższej, czy dalszej przyszłości. :)
    kreatywnienafotografii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Twoja recenzja, zwala z nóg, chętnie sięgnę po tą powieść, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. ta książka jest genialna recenzja też, aż nie wiem co napisać

    OdpowiedzUsuń
  52. Aww... Ta książka rewelacyjnie się zapowiada. Jest jak najbardziej w moim guście. A okładka dodatkowo mnie urzeka. Wspaniała recenzja. Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  53. Szkoda, że mam tak mało czasu na czytanie teraz książek hobbistycznie; miałam ją w planach już jakiś czas ale jakoś nie mogę się zebrać.

    OdpowiedzUsuń

Napisz szczerze co Ci się podoba, a co nie. Dzięki Twojej opinii wiem nad czym muszę jeszcze popracować.
Komentarze typu "fajny post" możesz sobie darować.
Dziękuję za aktywność na blogu. :)