Bad Mommy. Zła mama

Kiedy tylko dowiedziałam się, że Tarryn Fisher wyda kolejną książkę, wiedziałam, że będzie ona mocna i nie mogłam jej się doczekać. Po przeczytaniu "Margo" byłam oniemiała, ale chciałam więcej, wreszcie się doczekałam.

Fig jedynym marzeniem było posiadanie dziecka. Za nią było wiele nieudanych prób, ale wreszcie zaszła w ciążę. W końcu ich rodzina miała się powiększyć. Fig oszalała z radości. Codziennie sprawdzała za pomocą aplikacji, jak duża jest ich córeczka. Aż poroniła, za co obwiniała męża.

Po tych wszystkich strasznych rzeczach, które wydarzyły się w moim życiu, poszłam do medium. Powiedziała mi, że spotkam jeszcze duszę mojego dziecka i będę wiedzieć, że to ona.

A teraz, prawie 3 lata po stracie dziecka, Fig na ulicy wpada na śliczną dziewczynkę, mniej więcej w wieku, jakim byłaby jej nieżyjąca córka. Uważa, że dusza jej maleństwa jest teraz w tej dziewczynce. Śledzi ją i jej matkę. Dowiaduje się, gdzie mieszkają. Przechwytuje pocztę. A kiedy zauważa, że dom znajdujący obok rodziny, którą śledzi, jest na sprzedaż, kupuje go, usprawiedliwiając swoją obsesję, chęcią zmiany otoczenia.


Tak oficjalnie poznaje Jolene, Dariusa i małą Mercy. Staje się wzorową sąsiadką. Jest zapraszana na kawę, ciasta i ploteczki. Pomaga w opiece nad Mercy, interesuje się tym, czym Darius, robi zakupy tam, gdzie Jolene.

Z jednej strony jest oczarowana tym, że wreszcie ma przyjaciół, jest lubiana, ma z kim porozmawiać. Z drugiej, pragnie zrobić wszystko, aby rozkochać w sobie Dariusa i z nim tworzyć idealną rodzinkę dla Mercy, przecież Fig jest przekonana, że ta mała jest jej córką, a Jolene jest złą mamą.

Miesza w ich małżeństwie. Sprawia, że ich córka ją uwielbia. Knuje intrygę za intrygą. Kiedy nadarza się okazja, namawia Jolene do zdrady. Natomiast Dariusa omamia swoimi wdziękami. Ma plan, jak zastąpić mu żonę i sukcesywnie go realizuje.

Robiłam mentalne listy: wszystko, w czym byłam lepsza od niej, i jak mogłam uczynić go szczęśliwszym. Gdyby ją zostawił, moglibyśmy dzielić się opieką nad Mercy. Zostałabym jej mamą. Moja rodzina stałaby się wreszcie kompletna. Co jeśli Jolene dowie się o wszystkim przedwcześnie? Właśnie to spędzało mi sen z powiek. Musiałam być dobrą przyjaciółką, żeby nie nabrała podejrzeń.

Do tej pory wszystkie wydarzenia widzieliśmy z perspektywy samej Fig. W połowie książki narracja się zmienia, o dziwo, teraz narratorem jest Darius, przez co czytelnik dowiaduje się wiele nowych rzeczy.

Darius wcale nie jest takim aniołkiem, jakim się wydaje. Rozszyfrował Fig, wie o jej obsesji na punkcie Jolene, to jak na nią się kreuje. W pewnym sensie pociąga go to. To chore, w tej książce wszyscy bohaterowie są spaczeni.

Chociaż nazwałem ją psychopatką, lubiłem Fig. Przy niej czułem się mniej szalony, bo - nie oszukujmy się - trudno było konkurować z Fig Coxbury w tej materii. W końcu ja nikogo nie śledziłem. To już kompletne wariactwo.

Ostatnia część opisana jest z perspektywy Jolene, co jest kolejną niespodzianką, ale i jednocześnie zabiegiem koniecznym. W ten sposób dowiadujemy się jaki stosunek do Fig ma każda postać prywatnie. W dodatku poznajemy ich sekrety, a zarówno Fig, Darius, jak i Jolene, mają ich sporo.

Czy Jolene w końcu zauważy, jakie niebezpieczeństwo grozi jej i jej rodzinie ze strony Fig? A może Fig uda się doprowadzić do skutku plan i rozbije rodzinę sąsiadki, zastępując jej miejsce? Jak daleko posunie się Fig?

Nie zawiodłam się, bo znowu Tarryn Fisher podarowała nam mocną historię, gdzie poruszyła wiele ważnych tematów. Choroby psychiczne, chęć pomocy, która zaślepia nas i przez nią nie widzimy, jak bardzo szkodzimy SOBIE. Zaufanie, którym zbyt szybko obdarowujemy innych. Łatwość, z jaką można obecnie kogoś namierzyć, odkryć jego dane osobowe, plany, majątek, największe sekrety. Ta historia jest dobra, ale wciągała mnie do momentu, w którym narrację prowadziła Fig, potem czytało mi się trochę trudniej. Jeśli mam porównać "Bad Mommy" do "Margo", to ta druga bardziej mi się podobała. Nie mniej jednak zachęcam Was do przeczytania tej książki, nawet jeśli, tak jak ja, nie czytacie często takiego gatunku książek. "Bad Mommy" zdobywa trzy kostki czekolady.

Mieliście już styczność z książkami tej autorki? Co o nich sądzicie?

Przypominam o trwającym do końca jutrzejszego dnia konkursie, w którym możecie wygrać książkę Nicholasa Sparksa. :) KLIK

Może zainteresuje Cię również

31 komentarze

  1. Książka wydaje się być dosyć mocna. Główna bohaterka ma świra i naprawdę współczuję ludziom, do których się przyczepiła. Są biedni. Jednak myślę, że książka nie jest na moje nerwy

    OdpowiedzUsuń
  2. Napewno w przyszłośći sięgnę po tę pozyję. Zapowiada się interesująco i ciekawa jestem tej narracji, gdzie każdy z głownych bohaterów, pokaże swoje prawdziwe oblicze. Dodaje do mojej listy.
    Czytałas coś Jack'a Ketchum'a? Jestem ciekawa jakbyś ugryzła, którąś z jego propozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam, ale być może w te wakacje to nadrobię. :)

      Usuń
  3. Zapowiada się bardzo ciekawie, powiedziałabym nawet, ze do mnie pasuje :P muszę ruszyć do księgarni i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja byłam bardzo zaskoczona książką Margo, więc jestem ciekawa tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O wow, mocna historia, jak z jakiegoś filmu. ;-) Może kiedyś się skuszę i przeczytam coś tej autorki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. książka idealna dla mnie. Lubię takie scenariusze. Ten typ narracji kojarzy mi się z tym w "zaginionej dziewczynie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam chyba wszystkie książki tej autorki wydane w Polsce i szczerze przyznam, że z każdą kolejną pozycją moja ciekawość rośnie. Autorka idzie w bardzo dobrym, jak na mój gust, kierunku, intryguje i wciąga w swój mroczny świat. "Bad Mommy" bez wątpienia muszę przeczytać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka wydaje się super, też to nie jest do końca mój typ książek, ale skoro polecasz, to może przeczytam :D Świetna recenzja!
    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zobaczyłam tytuł posta, od razu skojarzyło mi się z książką, którą planuję przeczytać "Mama kłamie". Ale to tylko podobieństwo z jednym słowem w tytule, bo czytana przez Ciebie książka jest zupełnie inna. Lubie taką tematykę i Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła, będę musiała dopisać ją sobie do listy książek do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam "Margo" i byłam zachwycona, teraz poluję na ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chcę tę książkę, tu i teraz, natychmiast! Jej opis brzmi niezwykle ciekawie i czuję, że wciągnęłabym się na dobre. Niestety wcześniej nie miałam styczności z książkami tej autorki. Widzę, że muszę nadrobić co nieco. ;)
    poza tym, świetna nazwa bloga, zachęca!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, książka zapowiada się super! Koniecznie będę musiała po nią sięgnąć! <3
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się bardzo ciekawie! :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytam już kolejną opinię na temat tej książki i zaczyna mnie ona intrygować.
    Zapraszam do mnie na zapisy do Book Toura z "Friendzone" Sandry Nowaczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta książka może być dosyć ciekawa, chyba czas by po nią sięgnąć w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Biorę twój blog w zakładki!
    Piękny wygląd, przyjemnie się czyta posty.
    Cudo !

    http://alex-faashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Dopiero niedawno kupiłam sobie "Margo", tak więc jestem w tyle z książkami pani Fisher, chociaż wiele z nich siedzi u mnie na półkach!
    Obawiam się, że "Bad mommy" poryłoby mi mocno głowę XD. Bo te postacie rzeczywiście nie wydają się być normalne haha.
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialna historia! Chętnie sięgnę po coś jeszcze tej autorki <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Jedyną książką Tarryn Fisher jaką czytałam było "Never never". Ostatnio jest bardzo głośno zarówno o "Margo" i "Bod mommy" i chyba w końcu muszę po nie sięgnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszyscy o niej mówią i wspominają a ja zawsze do tyłu. Chce ją bardzo przeczytać i aż się nie mogę doczekać kiedy ją sobie zamówię. Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D
    https://gosiaandbook.blogspot.com/2017/07/lokatorka-j-p-delaney.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam czytac takie mocne ksiazki poruszające bardzi wazne tematy. Jest kilka filmow o podobnym problemie ale opis tej ksiazki to mistrzostwo. Nie wiem jakim cudem jeszcze o tej ksiazce nie slyszalam. Na pewno wciągająca i milo sie czyta. Na pewno ja przeczytam, trafia na moja liste ksiazek do przeczytania. Buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Już nie nadążam za tobą z tymi książkami. Uwielbiam twoje recenzje <3 a ta książka to coś dla mnie, oby po niej nie ześwirować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie książki lubimy! Bohaterka jest przerażająca :D Aż przeszły nas ciarki. Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. Skoro Margo jest lepsza od tej książki to chyba sobie ją odpuszczę... Nie przypadła mi do gustu za mocno, więc raczej tym bardziej Bad Mommy podziękuję. :/

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  26. Książka zapowiada się ciekawie wiec zachęciłaś mnie do przeczytania książki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Skoro książka dostała 3 kostki przepysznej czekolady to już na 100% jestem przekonana, że kupię ją i przeczyta ^^ Twoja recenzja przekonała mnie do tego!

    OdpowiedzUsuń
  28. Trochę chora ta książka, ale przynajmniej by się czytało na jednym wdechu:D

    www.justcleo.pl

    OdpowiedzUsuń

Napisz szczerze co Ci się podoba, a co nie. Dzięki Twojej opinii wiem nad czym muszę jeszcze popracować.
Komentarze typu "fajny post" możesz sobie darować.
Dziękuję za aktywność na blogu. :)